"Cudowny" lek na marskość wątroby

Dotychczas marskość wątroby uważana była za stan, którego nie można wyleczyć. Badacze z Newcastle, prowadzący testy na zwierzętach, dokonali jednak zdumiewającego odkrycia, bo okazało się, że nawet poważnie uszkodzony organ może w pewnym stopniu się zregenerować. Pomoże mu w tym lek, który obecnie używany jest do leczenia reumatyzmu oraz schorzeń zapalnych jelit - sulfazalina. O tych zdumiewającym odkryciu informuje tygodnik "Przegląd". Wystarczy, jeśli odrodzi się od 5 do 10% chorej tkanki, aby jakość życia chorego znacznie się poprawiła. "Nie będę optymistą, jeśli powiem, że nasze lekarstwo zmniejszy śmiertelność chorych o połowę" - deklaruje należący do zespołu badawczego prof. Chris Day.Odkrycie, jak informuje "Przegląd", mają ogromne znaczenie dla mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy kochają mocne trunki. Zwłaszcza Szkoci słyną z potwornego opilstwa, a ma to fatalne skutki dla zdrowia. Na liście przyczyn zgonów mieszkańców Zjednoczonego Królestwa marskość wątroby zajmuje piątą pozycję. Co dziesiąty poddany Elżbiety II cierpi na dolegliwości tego wrażliwego organu. Liczba zgonów na marskość wątroby wzrasta w Wielkiej Brytanii najszybciej w Europie - w latach 1991-2002 zwiększyła się wśród Szkotów o 100%, wśród Szkotek zaś o połowę. W Anglii i Walii ten tragiczny wzrost wyniósł 75% wśród mężczyzn i 50% wśród kobiet - czytamy w tygodniku.