O sobie - Ewa Błaszczyk
Walczę i modlę się o sens
Ewa Błaszczyk, aktorka, piosenkarka, ale przede wszystkim matka. Odkrywa siebie stopniowo, codziennie przez doświadczenia, które jej przyniosło życie. Łagodnym, nastrojowym głosem w swoich rolach i piosenkach opowiada o życiu, które ofiarowuje nam miłość, łagodność i szczęście. Ale żeby je docenić, trzeba poznać smak goryczy, bólu, łez, trzeba doświadczyć zła i bezsilności. Jej twórczość to przesłanie, że warto walczyć o swoje życie i mieć nadzieję, że wszystko, co nas spotyka ma sens. Nie wolno się poddawać, nawet gdy wszystko wydaje się beznadziejne. Bo wszystko może się zdarzyć, dopóki życie trwa.
Miłość
Często zastanawiałam się nad tym, co jest w życiu najważniejsze? Chyba jednak miłość. Ona jest cudem. Jest stwórcza i twórcza. Nawet gdyby miłość miała trwać tylko chwilę, jest najważniejsza w życiu. Obecnie doświadczam nowego rodzaju szczęścia, którego istnienia nie podejrzewałam. Płynie ono z dawania, czynienia dobra i budowania harmonii. Otwiera się przede mną możliwość przeżywania obecności drugiego człowieka, o jakiej nie śniłam. Bycie z drugą osobą polega na tym, by dawać z głębi siebie, z tego co najdroższe, najbardziej intymne. Tylko spotkanie z drugim człowiekiem jest w stanie mnie przemienić. Przeorać moją duszę. Tak, aby nie pochłaniała mnie rutyna życia. Bo rutyna to śmierć. A gotowość dawania jest warunkiem odrodzenia. Wszystko może się rozpaść w mgnieniu oka, a miłość zostaje. Dlatego staram się wychodzić życiu naprzeciw. I czuję siłę, by angażować się w związki z ludźmi, którzy napawają mnie otuchą, że dam radę, wytrzymam, nie poddam się.
Ktoś kiedyś napisał o książce "Wejść tam nie można", która powstała dzięki Krysi Strączek, że jest jednym z najbardziej wstrząsających świadectw miłości macierzyńskiej, jakie kiedykolwiek napisano. "Miłości, dla której nie istnieją przeszkody ani granice. To także przypowieść o tym, czym dla chrześcijanina powinno być cierpienie - próbą, drogą do przemiany, do przebudzenia, do odkrycia prawdziwej miłości, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję. I wszystko przetrzyma". Rzeczywiście chyba tak jest. Miłość macierzyńska jest bezwarunkowa, nie kalkuluje, czy otrzyma coś w zamian.
Wysłuchała Małgorzata Jaworska

