Żeń-szeń to podstawa

Wywiad z lek. chor. wew. Zbigniewem Czopem

Panie Doktorze, żeń-szeń jest tematem „na topie”. Dlaczego ten „cudowny” korzeń pomaga ludziom?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: bo jest skuteczny i wykorzystywany w lecznictwie od wielu wieków. Odmian żeń-szenia jest wiele, ale ten najbardziej przydatny do wykorzystywania w medycynie to gatunek rosnący w Korei. Właśnie stamtąd cesarze Chin sprowadzali go, aby w pełni korzystać z jego szerokiego i dobrego działania na organizm ludzki. Przy czym był on całkowicie zastrzeżony dla rodziny cesarskiej, a sposób jego przetwarzania objęty całkowitą tajemnicą. Istnieje także korzeń żeń-szenia: amerykański czy wietnamski, ale korzeń koreański najlepiej nadaje się do wykorzystania w lecznictwie ze względu na największą spośród wszystkich innych ilość dobroczynnych leczniczych składników.

W czym tkwi tajemnica tego naturalnego produktu przeznaczonego dla tak różnych grup terapeutycznych?

Zacznę od tych grup, czyli pacjentów. Polecamy produkty z żeń-szenia osobom wyczerpanym pracą, narażonym na stres i zmęczenie psychofizyczne, osobom starszym, ludziom, którzy chcą wzmocnić swoją odporność zwłaszcza w okresie jesień-zima-wiosna, a także rekonwalescentom. Jak widać, przy obecnym stylu życia w Polsce – prawie wszystkim. Obserwujemy widoczne przesunięcie aktywności życiowych w kierunku pracy z zachwianiem naturalnej równowagi pomiędzy godzinami odpoczynku a godzinami pracy. Nawiązując do tajemnicy szerokiego działania produktu, żeń-szeń swoją siłę zawdzięcza szerokiej gamie składników aktywnych uzyskiwanych z ekstraktów korzenia, a zwłaszcza cząsteczkom zwanym ginsenozydami. Ważny jest zarówno sam sposób uzyskiwania tych cennych składników, jak i stały – standaryzowany – poziom ich aktywnych cząsteczek. To od nich zależy efekt końcowy, czyli poprawa kondycji, witalności, samopoczucia i odporności organizmu. Bardzo ważna jest pełna gama składników najbardziej optymalnych dla organizmu. Z badań wynika, że część ginsenozydów posiada działanie pobudzające, a część tonizujące. Ich cząsteczki aktywują organizm, jeżeli mamy do czynienia z depresją, zmęczeniem lub rekonwalescencją, bądź też tonizują, jeżeli jesteśmy zbyt pobudzeni np. stresem. To jest właśnie cudowna moc żeń-szenia i jego podwójnego działania, które w „tajemniczy” sposób dostosowuje się do każdego organizmu i jego potrzeb. Żeń-szeń nazywany jest dlatego adaptogenem, bo pozwala zaadaptować się do wymogów danej sytuacji.

A co z działaniem immunologicznym?

Trzeba koniecznie o tym więcej mówić i pisać. Niestety przeciętny Polak bardzo często zapomina o wsparciu odporności swojego organizmu, zwłaszcza w tak trudnym dla nas okresie jesienno-zimowym. Przypominamy sobie o tym przy pierwszych objawach przeziębienia lub grypy. Myślimy wówczas, jak szybko i skutecznie zwalczyć chorobę lub przyspieszyć powrót do zdrowia. A badania, które prowadzimy od lat, dowodzą, że wystarczy jedna tabletka, aby wpłynąć pozytywnie na odporność naszego organizmu. Kilka, kilkanaście dni przyjmowania żeń-szenia wystarczy, by organizm był silniejszy, bardziej dotleniony, odporny na wysiłek fizyczny, a przede wszystkim psychiczny. Pacjenci bardzo często nie pamiętają, że mogą sami pomóc swojemu organizmowi przetrwać jesienne słoty i zimowe mrozy, jak również za pomocą dodatkowych witamin w połączeniu z żeń-szeniem sprawić, że nasz organizm będzie wzmocniony i odporny na choroby i stres. Mało kto wie, że już po pierwszej dawce leku z żeń-szeniem nasz organizm zaczyna zwiększać swoją odporność.

Wspomniał Pan o dotlenieniu organizmu. Jak żeń-szeń wpływa na dostarczenie większej ilości tlenu do naszych komórek?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, wrócę jeszcze do terminu standaryzacji leku, czyli utrzymywania w każdej dawce takiej samej ilości czynników aktywnych w takiej kompilacji, aby była w jak największym procencie przyswajana przez organizm. Umiejętność przygotowania wysokiej jakości produktu z żeń-szeniem decyduje, czy lek jest skuteczny i jak długo działa. Do ekstraktu z żeń-szenia często są dołączone witaminy, które dodatkowo stymulują organizm. Taki skład jest najskuteczniejszy do tego, aby w momentach trudnych, kiedy jesteśmy narażeni na infekcję, przeciążenie pracą i stres, dodać organizmowi energii. Wydolność organizmu wiąże się z jak najefektywniejszym wykorzystaniem tlenu. Żeń-szeń pomaga „wychwytywać tlen”, inaczej mówiąc – zwiększa się możliwość przenoszenia przez czerwone krwinki cząsteczek tego pierwiastka. Człowiek wykorzystuje energię życiową ze spalania glukozy i innych zmagazynowanych składników przy udziale tlenu. Przy dużym obciążeniu organizmu dochodzi do spalania beztlenowego i wtedy pojawiają się nieprzyjemne konsekwencje wysiłku fizycznego tj. zakwasy i bóle mięśni.

Co w takiej sytuacji robimy?

Próbujemy zrelaksować się przy TV, gazecie i alkoholu i koło się zamyka. Organizm nie tylko nie odpoczywa i nie odpręża się, ale wręcz przeciwnie – coraz częściej się męczy, na to nakłada się stres w pracy, ciągły brak sił, potem choroby etc. Organizm mówi nam: NIE dam rady, nie podejmę kolejnego wysiłku.

Na pewno musimy zmienić nasz styl życia i stosować skuteczną profilaktykę. A co z osobami chorymi, czy żeń-szeń jest odpowiedni dla wszystkich?

Nie zalecamy podawania produktów z żeń-szeniem dzieciom oraz osobom przygotowującym się do operacji z uwagi na dodatkowe działanie żeń-szenia wpływające na krzepliwość krwi. Natomiast produkty z żeń-szeniem są zaliczane do bardzo bezpiecznych, nie uczulających i trudnych do przedawkowania. Gorąco polecam te preparaty osobom chorym na cukrzycę 2 typu, gdyż, jak dowodzą badania, wspomagają one regulację poziomu cukru. Przy długotrwałym przyjmowaniu następuje nawet jego stabilizacja. Żeń-szeń reguluje także poziom cholesterolu w organizmie. Na pewno pomaga w rekonwalescencji, wspomaga układ immunologiczny. Polecam go również uczącej się starszej młodzieży powyżej 18. roku życia, aby poprawić koncentrację i wspomóc organizm przed egzaminami.

Gdyby Pan podsumował swoją wypowiedź jednym zdaniem, co robi dla naszego organizmu żeń-szeń?

Żeń-szeń podnosi komfort codziennego życia.

Dziękuję za rozmowę.

Portret użytkownika Maria Reif
autor:
Maria Reif