Pijmy na zdrowie!

Pijmy na zdrowie!

Dobroczynne właściwości alkoholu znano i ceniono od wieków.

Z tego względu stosowano go w wielu środkach leczniczych. Przeciwnikom alkoholu warto przytoczyć słowa Paracelsusa: „tylko dawka decyduje o tym, czy dana substancja jest lekiem czy trucizną”.

Wina lecznicze

W starożytności wino było jednym z najpopularniejszych napojów. W połączeniu z miodem oraz przyprawami stosowano je w celach leczniczych. Otrzymywany napój nazywano „Hipokrasem” od imienia Hipokratesa, który uważał, że „wino ma moc uzdrowicielską; nadaje się zarówno dla ludzi zdrowych, jak i dla chorych”. Właściwości lecznicze wina potwierdza również popularna sentencja łacińska „In vino salus” („W winie zdrowie”).

W napoju tym znajdują się witaminy, cukry, żelazo, antybakteryjne kwasy i substancje mineralne. Dzięki tym składnikom wino działa stymulująco na układ trawienny, wątrobę, reguluje wytwarzanie żółci, redukuje poziom cholesterolu we krwi i ułatwia pracę serca. Ogranicza również dolegliwości fizyczne. W starożytności uważano wino za środek antyseptyczny, moczopędny i przeciwgorączkowy. Galen, nadworny lekarz Marka Aureliusza, przygotowywał na bazie wina odtrutki, a Pliniusz Starszy w swojej „Historii Naturalnej” wymienia 12 rodzajów „win cudownych”, a wśród nich takie, które pomagały zajść w ciążę albo się jej pozbyć.

W późniejszych czasach wina lecznicze przygotowywano przez rozpuszczanie w nich leków lub przez wyekstrahowanie tym alkoholem leczniczych surowców roślinnych. Innym sposobem było zalanie winem surowców roślinnych. Taki roztwór należało odstawić na dobę w zamkniętym naczyniu, następnie zlać, wycisnąć i przesączyć. Wina lecznicze sporządzało się także przez ekstrahowanie surowców roślinnych na gorąco.

Piwo

Historia piwa również sięga czasów starożytnych. Najstarsze piwa wyrabiano poprzez fermentację tzw. chleba piwnego uformowanego z kiełkujących i wysuszonych ziaren jęczmienia i pszenicy. Produkcję piwa rozwinęli Babilończycy, a następnie Egipcjanie, którzy do jego wyrobu wykorzystywali fermentujące zaciery z namoczonego ziarna. Starożytni Grecy i Rzymianie również znali ten trunek, jednak uważali go za napój barbarzyńców.

Piwo uważano za źródło energii, a także doskonały środek moczopędny oraz poprawiający trawienie. Hipokrates zalecał picie tego napoju przy gorączce. W średniowieczu piwo stosowano profilaktycznie przeciw epidemii cholery i dżumy.

Destylacja

Bardziej skomplikowane w produkcji środki lecznicze oparte na alkoholu zaczęto stosować, odkąd przyswojono metodę destylacji. Pierwsze wzmianki na temat aparatów destylacyjnych zwanych ambic pochodzą z I w. n.e., a wspomina o nich Dioskurides. Jako pierwsi zastosowali je prawdopodobnie Arabowie. Rozpowszechnili oni metodę destylacji spirytusu i wina, a także olejków, wód aromatycznych i octu.

Wzmianki na temat destylacji znajdziemy także u żyjącego w XIII w. profesora Arnoulta de Villeneuve z uniwersytetu w Montpellier. Uważał on destylat z wina zwany brulé de vin za środek leczniczy. Jego zdaniem przedłużał on życie, orzeźwiał serce, konserwował siły młodzieńcze oraz witalne, a także likwidował bóle. Opracowany eliksir nazywano wodą życia (eau de vie). W tym czasie zaczęto podawać go także jako lek podczas epidemii dżumy.

Okowita

W XVII wieku alchemicy znali już alkohol etylowy pod nazwą aqua vitae (w Polsce: okowita). Był to napój o bardzo nieprzyjemnym smaku. Aby go poprawić, napój ten poddawano długiemu leżakowaniu. Dzięki dodaniu owoców, ziół, miodu oraz korzeni poprawiono smak, zapach, a także kolor trunku, potęgując jednocześnie jego właściwości lecznicze.

Nalewki

Nalewki stanowią skoncentrowaną postać leku. Nazywane były również eliksirami lub tynkturami. Wykorzystywano je również do produkcji innych mieszanin leczniczych, a także do okładów i do pędzlowania. Nalewki przyrządzano zwyczajowo na spirytusie 70-procentowym, choć nie było to regułą. Nalewki przygotowywano z rozdrobnionych i przesianych ziół, liści, kory, korzeni, nasion i owoców, przetwarzanych metodą maceracji lub perkolacji.

Likiery

Właściwości lecznicze miały również likiery, których jest wiele odmian i rodzajów. Niektóre z nich uważa się za specyfiki lecznicze.

Chartreuse to likier oparty na destylacie winnym i ekstraktach ze 130 różnych ziół. Jego recepturę opracowano w opactwie Kartuzów w La Grande Chartreuse w 1605 roku. Polecano go na różnego rodzaju przypadłości.

Benedyktynka to likier opracowany w 1510 roku przez włoskiego mnicha przebywającego we Francji w klasztorze benedyktynów. Jego receptura oparta jest na ponad 40 różnych ziołach i korzeniach. Miał stanowić doskonały lek na malarię.

Cognac powstał w mieście o tej samej nazwie. Pochodzący stamtąd właściciele winnic rozpoczęli produkcję wódki z części wina, którą następnie wlewano do nadających specyficzny smak beczek z drewna dębowego limuzynowego. W koniaku jako pierwsi rozsmakowali się Anglicy. Trunek ten stosowano jako środek poprawiający samopoczucie, podnoszący ciśnienie i działający rozkurczająco.

W Polsce popularność zyskał krupnik – specyfik, którego receptura została opracowana w XVII wieku. Skład oparty był na miodzie pszczelim wymieszanym z alkoholem, przyprawach korzennych i ziołowych. Uważano, że ma on działanie dezynfekujące i rozgrzewające.

Popularnym środkiem przeciwbólowym oraz na wszelkie inne dolegliwości był likier absynt. Recepturę opracowano w Szwajcarii w XVIII w. Absynt otrzymywano w procesie destylacji z ziół, z piołunu i anyżu.

Miody pitne

Miody pitne to trunki powstałe w wyniku fermentacji brzeczki miodu pszczelego. Historia produkcji sięga czasów średniowiecznych. Przebywający w Polsce Ambrogio Contarini napisał „[…]Nie mając wina robią pewien napój z miodu, który upija ludzi bardziej niż wino”. Miód pitny był początkowo uważany za trunek luksusowy, później jednak stracił swoją wartość. Miód pozytywnie wpływa na układ nerwowy i odpornościowy, a także trawienny i krwionośny.

Czasy współczesne

Leki, których składniki zostały rozpuszczone w spirytusie, stosuje się m.in. w kardiologii, urologii, psychiatrii oraz geriatrii. Dobroczynny wpływ takich napojów, jak wina czy nalewki jest niepodważalny. Jednak o działaniu leczniczym decyduje dawka.

W starych piwnicach aptecznych zawsze przechowywano duże ilości beczek z trunkami. Jednak większość aptekarzy potrafiła oprzeć się tej pokusie. Wyjątkiem był Michał Sztok, który nie unikał produkowanych w aptece leczniczych alkoholi. To od jego nazwiska wzięło się powiedzenie „pijany w sztok”.

autor:
Paula Alaborska
magister
Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej
Oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy