Nauka i jej granice

Nauka i jej granice

Wykorzystam frazę ks. Józefa Tischnera – mówić będę o tyfusie, a nie o „tyfuśnikach”. Nie zajmuję się więc chorymi, lecz opisem klinicznych objawów ich chorób. A jest ich niemało. Oczywistością jest, że żadne, nawet kazuistyczne, odstępstwo od zasad moralnych w nauce nie może być bagatelizowane, lecz powinno stać się nie tylko przedmiotem środowiskowej refleksji, ale przede wszystkim zdecydowanej reakcji. Dlaczego tak się nie dzieje?! Banalizacja niewłaściwości i nieprawości oraz bierność jest grzechem śmiertelnym nie tylko wobec nauki.

TREŚĆ ARTYKUŁU JEST NIEDOSTĘPNA

Treść całego artykułu będzie dostępna po upływie roku od daty publikacji magazynu.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, przeczytaj także:

Portret użytkownika Tadeusz Tołłoczko
autor:
Tadeusz Tołłoczko
profesor, chirurg


m.in. były rektor warszawskiej AM, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej AM w Warszawie