Mleko modyfikowane

Mleko modyfikowane

Wywiad z dr. med. Piotrem Albrechtem z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci w Warszawie.

Co to znaczy „mleko modyfikowane”?

Ogólnie rzecz biorąc, modyfikacja mleka polega na tym, że staramy się mleko krowie upodobnić do pokarmu kobiecego, co oczywiście jest bardzo trudne i nie do końca możliwe. Głównie polega to na zwiększeniu zawartości laktozy do takich wartości, jakie są w mleku kobiecym oraz zmniejszeniu ilości białka i zmianie proporcji kazeiny do białek serwatkowych tak, by były najbliższe proporcjom występującym w pokarmie kobiecym. Co bardzo ważne, modyfikuje się też tłuszcze, zamieniając tłuszcz mleka na oleje roślinne oraz dodając w odpowiednich proporcjach długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które są charakterystyczne dla pokarmu naturalnego, a prawie nie występują w mleku krowim. Są one niezbędne do prawidłowego rozwoju mózgu, wzroku i układu odpornościowego.

Mleko modyfikowane jest też wzbogacane...

Tak, dodaje się do niego cały szereg elementów, które występują wyłącznie w pokarmie kobiecym. Mleka modyfikowane wzbogaca się więc m.in. w prebiotyki, probiotyki, taurynę, nukleotydy, selen, czyli składniki o działaniu immunologicznym. Dodaje się także witaminy w zalecanych proporcjach, zwłaszcza dotyczy to witaminy D, a tzw. „dwójki” wzbogaca się dodatkowo w żelazo. W zależności od producenta różne dodatki występują w różnych proporcjach. Należy podkreślić, że wszystkie mleka modyfikowane będące w tej chwili na naszym rynku spełniają normy europejskie.

Czy pod jakimkolwiek względem mleko modyfikowane może być wartościowsze niż mleko matki?

Nigdy. Wszystkiego podrobić się nie da. Nie da się na przykład podrobić immunoglobulin A, czyli podstawowych ochronnych immunoglobulin wydzielanych przez gruczoł piersiowy w ilościach adekwatnych do potrzeb noworodka i niemowlęcia w pierwszych miesiącach życia. Zależy to oczywiście od tego, na co matka karmiąca chorowała lub w danym momencie choruje. Tego w żadnym mleku modyfikowanym nie ma i jeszcze długo nie będzie. Poza tym w pokarmie kobiecym są białka swoiste dla człowieka, więc nie wywołują one u dziecka alergii, co zdarza się z mlekiem modyfikowanym, gdyż są w nim białka mleka krowiego, obcego gatunkowo. Proporcje tych białek czasem są zmieniane tak, aby mleko modyfikowane jak najbardziej zbliżyć składem aminokwasów do pokarmu kobiecego. Jednak wtedy może być ono bardziej alergizujące, ponieważ w mleku modyfikowanym zwiększa się ilość białka serwatkowego, a zmniejsza ilość kazeiny, która rzadziej powoduje uczulenia. Oczywiście, nie jest to żadne widzimisię producentów, lecz konieczność. Nie da się idealnie podrobić mleka kobiecego.

Jakie są przeciwwskazania do kar­mienia piersią?

Medycznych przeciwwskazań jest bardzo mało. Oczywiście są kobiety, które nie chcą karmić i są takie, które nie mogą, bo po prostu z jakichś przyczyn nie mają pokarmu. Nie należy z tego powodu nikogo piętnować. Możemy wykazywać zalety karmienia piersią, ale nie możemy nikogo do tego zmuszać. Dużo gorszy jest ambiwalentny stosunek kobiety do karmienia piersią, gdyż przenosi się on na ambiwalentny stosunek do dziecka. Lepiej kochać i karmić sztucznie niż nie kochać i karmić piersią. Często konsek­wencją karmienia pod presją jest to, że dzieci przestają w ogóle jeść, a my nie wiemy dlaczego.

Wracając do przeciwwskazań medycznych, należą do nich między innymi: czynna gruźlica, ciężkie wady serca kobiety karmiącej, które nie pozwalają na to, by w jej organizmie znalazła się jeszcze dodatkowa ilość płynu niezbędna do wyprodukowania pokarmu, niektóre infekcje, aczkolwiek jest to uzależnione od tego, w jakiej szerokości geograficznej dana kobieta żyje. Na przykład w Polsce HIV jest przeciwwskazaniem, natomiast w krajach Trzeciego Świata nie. Tam nie ma nic w zamian, tzn. nie ma innego mleka niż mleko matki, więc lepszy jest pokarm matki niż żaden. Przeciwwskazaniem są też niektóre leki i terapie, np. chemioterapia czy leczenie izotopowe nadczynności tarczycy. Jeśli chodzi o leki, to są odpowiednie wykazy preparatów, których nie należy stosować podczas karmienia albo na czas kuracji nimi przerwać karmienie i przejść na karmienie sztuczne. O tym zawsze decyduje lekarz.

Czy astma, alergia i cukrzyca są przeciwwskazaniem do karmienia naturalnego?

Nie. Te choroby nie są przeciwwskazaniem do karmienia piersią.

Są też sytuacje, że matka ma za mało pokarmu...

W takiej sytuacji może całkowicie bezpiecznie dokarmiać malucha mlekiem modyfikowanym. Podstawową techniką jest częste przystawianie dziecka do piersi, a gdy pokarmu jest za mało, to po zakończeniu karmienia piersią należy dziecko dokarmić mlekiem z butelki. Najlepiej jest podawać wtedy mleko modyfikowane o najgorszym smaku, by nie było konkurencją dla piersi matki.

Jakie są rodzaje mleka modyfikowanego?

Na razie są tzw. „jedynki” dla noworodków i niemowląt do 5. miesiąca życia oraz „dwójki” dla dzieci starszych. Wiemy już, że te „jedynki” spokojnie można stosować do pierwszego roku życia dziecka. Wydaje się, że „dwójki” mają nadmiar białka w stosunku do zapotrzebowania. Być może „dwójki” za jakiś czas znikną. Nadmiar białka jest jedną z podstawowych przyczyn chorób cywilizacyjnych. Ilość białka w pokarmie kobiecym jest zawsze mniejsza niż w najlepiej modyfikowanych mlekach.

Jakie są zasady karmienia mlekiem modyfikowanym?

W karmieniu naturalnym najkorzystniejszą zasadą jest karmienie na żądanie. Z mlekiem modyfikowanym trzeba ostrożniej, czyli nie na żądanie, lecz co około 3 godziny. Mówię tu naturalnie o noworodkach. Gdy dokarmiamy, to najpierw pierś, zaraz potem butelka.

Na mleku modyfikowanym chowają się także zdrowe, odporne dzieci?

Ależ oczywiście! Jest to absolutnie zdrowy i bezpieczny pokarm.

Dziękuję za rozmowę.

autor:
Justyna Hofman-Wiśniewska