Dieta w terapii nowotworów

Dieta w terapii nowotworów

Po operacji, gdy chory może już jeść, jego dieta musi być jak najlepiej zbilansowana. Posiłki powinny być małe objętościowo, podawane regularnie i z odpowiednią częstotliwością (nawet 6-8 razy dziennie), w odstępach nie większych niż dwie godziny. Nie mogą być ciężkostrawne, tłuste i zbyt słodkie. Należy podawać pełnowartościowe białko, tłuszcze pochodzenia roślinnego bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, węglowodany złożone oraz witaminy i składniki mineralne. Jeśli więc pacjent nie może jeść warzyw na surowo, to najlepiej gotować je na parze, bo wtedy tracą najmniej witamin. Jeśli nie je owoców, można wyciskać z nich sok i podawać rozcieńczony wodą. Warto wzbogacać posiłki, dodając zmielone mięso, ryby, sery twarogowe lub rozdrobnione jajko, drobne, ugotowane do miękkości kasze, makaron i ryż.

Wywiad z Iwoną Sajór, dietetykiem z Zakładu Dietetyki i Żywienia Szpitalnego z Kliniką Chorób Metabolicznych i Gastroenterologii Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Czy to prawda, że w czasie choroby nowotworowej normalna dieta „odżywia” nowotwór i powinno się stosować specjalną dietę?

Niewłaściwa dieta rzeczywiście może przyspieszyć rozwój nowotworu. Szkodliwe jest przede wszystkim duże spożycie tłuszczy pochodzenia zwierzęcego, węglowodanów prostych oraz produktów wysoko przetworzonych. Zdania na temat odpowiedniej podaży białka i węglowodanów w diecie chorych na nowotwory są podzielone. Niektórzy naukowcy uważają, że należy ograniczyć spożycie białka i glukozy, gdyż w czasie choroby nowotwór wykorzystuje te składniki do swojego rozwoju. Część środowiska naukowego twierdzi jednak, że „głodząc” nowotwór, głodzimy też siebie.

Dieta w chorobie nowotworowej powinna być urozmaicona i odpowiednio zbilansowana. W tym nie różni się od diety osoby zdrowej. Zdecydowanie inny jest jednak dobór produktów spożywczych i technologia przygotowywania potraw.

Czy choroba nowotworowa musi powodować chudniecie?

Wiele zależy od tego, gdzie nowotwór jest usytuowany. Zdecydowanie częściej chudną osoby, które mają nowotwór w obrębie przewodu pokarmowego: jamy ustnej, przełyku, żołądka, wątroby, trzustki, jelita grubego. Sam proces nowotworowy powoduje wyniszczenie, a do tego dochodzą jeszcze skutki ewentualnego leczenia operacyjnego, chemio- czy radioterapii. Naświetlanie w obrębie jamy brzusznej niszczy komórki nowotworowe, ale jednocześnie oddziałuje na okoliczne zdrowe komórki, powodując m.in. liczne uszkodzenia błony śluzowej. Podobnie dzieje się w przypadku stosowania chemioterapii. Efektem ubocznym tego rodzaju leczenia są często występujące nudności, wymioty, biegunki, zaparcia, niechęć do jedzenia, jadłowstręt.

Problemem są też nowotwory jamy ustnej, gardła, krtani i przełyku – pacjenci nie są w stanie przyjmować normalnych posiłków, dlatego wymagają specjalnej diety, w postaci zmiksowanej i rozcieńczonej. W przypadku tych chorych, jeśli nie ma odpowiedniego postępowania żywieniowego i dobrej opieki dietetycznej, dochodzi często do sytuacji, że pacjent nie je, bo nie może, i wówczas zaczyna chudnąć. Niekiedy konieczne jest podawanie specjalnych diet przemysłowych przez zgłębnik bezpośrednio do żołądka lub jelita.

Według szacunkowych danych, wyniszczenie nowotworowe dotyczy od 50 do 75 proc. osób chorych na nowotwory złośliwe. A u 25-30 proc. może ono być nawet przyczyną zgonu. Tak więc problem rzeczywiście jest poważny, choć niedoceniany. Na oddziałach onkologicznych w szpitalach nie ma dietetyków. Pacjenci otrzymują tylko ogólnikowe wskazówki dotyczące żywienia. To za mało.

Co można zrobić, by nie doprowadzić do takiego wyniszczenia organizmu podczas choroby?

Po operacji, gdy chory może już jeść, jego dieta musi być jak najlepiej zbilansowana. Posiłki powinny być małe objętościowo, podawane regularnie i z odpowiednią częstotliwością (nawet 6-8 razy dziennie), w odstępach nie większych niż dwie godziny. Nie mogą być ciężkostrawne, tłuste i zbyt słodkie. Należy podawać pełnowartościowe białko, tłuszcze pochodzenia roślinnego bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, węglowodany złożone oraz witaminy i składniki mineralne. Jeśli więc pacjent nie może jeść warzyw na surowo, to najlepiej gotować je na parze, bo wtedy tracą najmniej witamin. Jeśli nie je owoców, można wyciskać z nich sok i podawać rozcieńczony wodą. Warto wzbogacać posiłki, dodając zmielone mięso, ryby, sery twarogowe lub rozdrobnione jajko, drobne, ugotowane do miękkości kasze, makaron i ryż.

Problem polega jednak na tym, że pacjent nie chce jeść, trudno więc zbilansować dietę. Czy w czasie choroby i w okresie rekonwalescencji warto stosować suplementy diety, odżywki?

Światowy Instytut Badań nad Rakiem (World Cancer Research Fund) oraz Amerykański Instytut Badań nad Rakiem (American Institute for Cancer Research) zalecają ostrożność. W wielu randomizowanych badaniach wykazano bowiem, że stosowanie suplementów nie tylko nie chroni przed nowotworami złośliwymi, ale może być wręcz szkodliwe. Ponadto, dopóki nie zostanie ustalone, ile składników chory pobiera z żywności, nie sposób ocenić, czy istnieje potrzeba ich uzupełnienia. A nadmiar niektórych może spowodować przyspieszenie rozwoju nowotworu. Dlatego stosowanie jakichkolwiek suplementów w czasie leczenia i po jego zakończeniu powinno się konsultować z lekarzem i dietetykiem.

Jeśli chodzi o odżywki, to można nimi wzbogacić posiłki, zwłaszcza w przypadku nasilonego braku łaknienia, nudności i jadłowstrętu. Warto poradzić się także w tej sprawie lekarza lub dietetyka, który pomoże wybrać odpowiedni preparat. Podstawą jest jednak to, by dobrze zbilansować dietę, a dopiero jeśli jest to niemożliwe, myśleć o odżywkach.

Pacjent po chemioterapii jest często poważnie osłabiony. Jak powinien się odżywiać?

Jego sposób żywienia powinien być oparty na zasadach diety lekkostrawnej o odpowiedniej kaloryczności i większej zawartości białka.

Czyli kasza manna, rosół?

Nie tylko. Wykluczamy potrawy tłuste, smażone w panierce, nadmiernie pikantne. Trzeba pamiętać o odpowiedniej podaży pełnowartościowego białka, które przyspieszy proces regeneracji zniszczonych podczas chemioterapii zdrowych komórek. Czyli: jeśli mięso, to chude, np. drób bez skóry, królik, cielęcina – gotowane, pieczone w folii lub w naczyniu żaroodpornym, duszone bez wcześniejszego obsmażania. Podobnie ryby. Warto podawać produkty mleczne – jogurty, chude sery twarogowe. Niektóre osoby po chemio- i radioterapii nie najlepiej tolerują produkty mleczne i wówczas należy ograniczyć ich spożycie na okres leczenia. Owoce najlepiej podawać bez skórki i pestek, bo te części są najtrudniej trawione. Z warzyw – lepiej przyswajalne będą młode, gotowane na parze, bez sosów, majonezów, ewentualnie z dodatkiem świeżego masła lub oliwy z oliwek. Jeśli pacjent dobrze toleruje warzywa surowe, to nie ma przeciwwskazań, aby je jadł. Warto, by spożywał produkty zbożowe: kasze, makarony, ryż. Trzeba też pamiętać o napojach: minimum to 2 litry dziennie. Można pić wodę mineralną (średniozmineralizowaną, niskosodową), soki (bez dodatku cukru, najlepiej świeżo wyciskane), herbaty owocowe, ziołowe, czarne – słabsze napary. Nie należy pić napojów gazowanych ani alkoholu. Aby złagodzić skutki uboczne chemioterapii w postaci nudności, nasilonych mdłości i biegunek, posiłki powinno się spożywać na dwie godziny przed planowanym zabiegiem.

Często osoby po chemioterapii nie chcą jeść. Jak je namawiać do jedzenia?

Podawać im małe porcje, świeżo przygotowane, by były jak najbardziej wartościowe, i proponować je, gdy tylko pacjent nabierze ochoty na jedzenie. Posiłki powinny atrakcyjnie wyglądać i mieć przyjemny, choć niezbyt intensywny zapach. Warto, by chory wychodził na spacery. Jeśli to niemożliwe, należy często wietrzyć jego pokój, gdyż świeże powietrze wzmaga apetyt. Lepiej, by chory nie przebywał w kuchni, gdyż zbyt intensywne zapachy nasilają nudności i jadłowstręt. Do napojów można dodawać trochę soku z cytryny, co zwiększa produkcję śliny i soku żołądkowego, a więc ułatwia trawienie i wzmaga apetyt. Do zup i innych potraw dodajmy łyżeczkę oliwy z oliwek lub dobrej jakości oleju, np. rzepakowego bezerukowego lub oliwy z oliwek – zwiększy to kaloryczność posiłków, a zawarte w nich tłuszcze roślinne są łatwiej przyswajalne niż zwierzęce. Do jogurtu i twarożku warto dodawać trochę mleka w proszku, zwiększając wartość odżywczą posiłku. Osoby po chemioterapii często nie chcą jeść mięsa, skarżą się, że czują potem metaliczny smak. Aby pozbyć się tego nieprzyjemnego wrażenia, zaleca się częste mycie zębów i płukanie jamy ustnej, a posiłki z mięsa i ryb można doprawiać sokiem ananasowym lub sosem sojowym. Do potraw, które wydają się gorzkie, warto dodać odrobinę miodu lub suszone owoce.

Czy są jakieś produkty szczególne korzystne po chemioterapii?

Urozmaicona dieta daje szansę na zapewnienie wszystkich składników niezbędnych do regeneracji organizmu. Bardzo ważną rolę odgrywa pełnowartościowe białko, zawarte w chudym mięsie, rybach, produktach mlecznych, białku jaj. Ważne są także wszystkie witaminy i składniki mineralne, będące antyoksydantami, czyli witaminy C, A, E, a także selen, wapń, magnez i cynk. Powinny one pochodzić z naturalnych produktów, ponieważ w takiej formie najlepiej się wchłaniają i ich biodostępność jest lepsza.

Najwięcej antyoksydantów, czyli substancji, które wykazują aktywność biologiczną w walce z chorobą nowotworową, zawierają warzywa i owoce pomarańczowe, ciemnoczerwone i zielone, np. marchew, dynia, morele, brzoskwinie, grejpfruty, granaty, borówki, czarne porzeczki, pomidory, bakłażan, buraki czerwone, szpinak, natka pietruszki. Dużo antyoksydantów zawierają też warzywa kapustne: brokuły, kalafiory, kapusta, brukselka; mają one jednak działanie wzdymające i nie każdy dobrze je toleruje.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 zmniejszają stan zapalny, mogą więc spowalniać rozwój nowotworu, przerzutów i wyniszczenia organizmu. Warto jeść ryby (zwłaszcza morskie), orzechy i nasiona słonecznika.

Ważne jest też, by nie jeść produktów wysoko przetworzonych, poddawanych soleniu, wędzeniu, peklowaniu, a także konserwowanych. Należy zatem wykluczyć z diety wędliny, konserwy mięsne i rybne. Wędliny można zastąpić pieczonym lub gotowanym mięsem.

A co z solą i innymi przyprawami?

W przypadku choroby nowotworowej nadmiar soli jest szczególnie szkodliwy, ma działanie cytotoksyczne. Jak wykazały wieloletnie badania, sód jest czynnikiem kancerogennym – jego nadmierne spożycie uszkadza śluzówkę żołądka, co sprzyja rozwojowi zanikowego zapalenia żołądka. Jest to jeden z etapów transformacji nowotworowej. Odradzam również gotowe mieszanki przyprawowe, gdyż zawierają one dużo soli, a oprócz tego glutaminian sodu, który w nadmiarze też jest szkodliwy. Najlepiej przyprawiać potrawy ziołami: majerankiem, bazylią, oregano, zielem angielskim, koperkiem, pietruszką, imbirem, cynamonem, wanilią, goździkami, a także czosnkiem – w niewielkich ilościach. Odradzam chili, pieprz naturalny i curry – są to przyprawy zbyt ostre i drażniące śluzówkę żołądka, a dodatkowo intensywnie pachną.

Dlaczego po chorobie nowotworowej tak trudno jest przybrać na wadze?

W przypadku zwykłego chudnięcia tracimy tkankę tłuszczową, natomiast w przypadku choroby nowotworowej także mięśniową, czyli znaczną ilość białka. Rozwija się więc niedożywienie białkowo-kaloryczne. Dlatego tak trudno zapobiec wyniszczeniu nowotworowemu. Gdyby chodziło jedynie o niewystarczającą podaż energii i składników odżywczych, wystarczyłoby zwiększyć ich ilość, uzyskując dodatni bilans. Jednak problem jest dużo bardziej złożony, gdyż ze składników odżywczych, których dostarcza dieta, korzysta także nowotwór. Jednocześnie leczenie choroby może powodować wiele objawów niepożądanych, w tym zaburzenia wchłaniania składników w jelitach, uporczywe biegunki czy wymioty. Z tego powodu nawet wystarczająca ilość niezbędnych składników w diecie nie gwarantuje ich stuprocentowego wykorzystania. Warto jednak pamiętać, że prawidłowa dieta pomaga szybciej wrócić do zdrowia.

Dziękuję za rozmowę.

autor:
Katarzyna Pinkosz