Czy kawa jest zdrowa?

Czy kawa jest zdrowa?

Większość z nas zapewne często się zastanawia, jaki wpływ na zdrowie mają używki, takie jak kawa. Zazwyczaj słyszymy, że szkodzi na serce, gdyż podnosi ciśnienie. Nie jest to jednak cała prawda o kawie.

Opinie o szkodliwości kawy, powtarzane nierzadko przez lekarzy występujących w roli advocatus diaboli, wydają się tak oczywiste, że aż... stają się nudne. Ale czy są prawdziwe? Podejmujemy się trudniejszej roli, czyli advocatus angeli, odkrywając nieszkodliwe strony kawy.

Opierając się na wynikach badań eksperymentalnych i dużych obserwacji klinicznych, zastanówmy się, czy można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Szkodzi czy nie?

W świecie medycznym przeważa pogląd, by ograniczać picie kawy, ponieważ zawiera ona kofeinę odpowiedzialną za nadciśnienie i choroby serca. Współczesne badania kliniczne wykazują jednak, że umiarkowane picie kawy nie musi niekorzystnie działać na układ sercowo-naczyniowy.

Kawa zaczyna działać zaraz po wypiciu: podnosi ciśnienie tętnicze i poziom katecholamin, nasila produkcję moczu w nerkach i soków trawiennych w żołądku. Maksymalną zawartość kofeiny w surowicy krwi obserwujemy zazwyczaj po 30-120 minutach od wypicia napoju.

Zawarte w kawie polifenole zwalniają procesy starzenia, zapobiegają odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych, zmniejszając zagrożenie miażdżycą, zawałem serca i udarem mózgu. Działają również przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie oraz opóźniają rozkład witaminy C w organizmie. Najwięcej polifenoli jest w kawie palonej, bo aż 8 proc. Wypijając filiżankę kawy, przyswajamy również 40 mg witaminy PP (10 proc. dziennej normy) i 300 mg potasu (10 proc. zapotrzebowania). Poza tym blisko 20 proc. naparu kawowego stanowi błonnik pokarmowy, który po 20 minutach od wypicia napoju zwiększa perystaltykę jelit, co ułatwia wypróżnienia, zmniejszając ryzyko zachorowania na nowotwory jelita grubego.

Nie ma badań wskazujących, że kawa wypijana w umiarkowanych ilościach zwiększa ryzyko arytmii, zawału serca i nadciśnienia tętniczego. Dowodem na to są opublikowane w „JAMIE” wyniki dużego badania obejmującego ponad 85 tys. amerykańskich kobiet w wieku 34-59 bez choroby wieńcowej, udaru mózgu i choroby nowotworowej w wywiadzie. Przez 10 lat obserwacji nie stwierdzono, by kawa u badanych kobiet istotnie statystycznie zwiększała ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową.

Inne duże badanie (23 tys. osób badanych, 12 lat obserwacji) przeprowadzone w tym samym czasie i opublikowane w „British Medical Journal” oceniało ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego lub incydentu dusznicy bolesnej w zależności od ilości wypijanej kawy. Okazało się, że u „nałogowych” amatorów kawy (pijących więcej niż 9 filiżanek na dobę) obserwowano 1,7 razy większe ryzyko wystąpienia ostrego incydentu wieńcowego niż u pijących mniej niż 1 filiżankę na dobę. Spożywanie nawet do 5 filiżanek na dobę nie zwiększało natomiast takiego ryzyka. Badanie to wykazało również, że stosowanie filtra istotnie obniża stężenie lipidów w zaparzonej kawie.

W innej pięcioletniej obserwacji amerykańskich kobiet w wieku 40‑59 lat ryzyko zawału mięśnia serca również wzrastało dopiero przy konsumpcji powyżej 5 filiżanek kawy kofeinowej dziennie, zarówno w przypadku palących tytoń, jak i niepalących. Do podobnych wniosków doszli szkoccy badacze w odniesieniu do kawy i herbaty. Przebadali oni 10 tys. ochotników w wieku 40‑59 lat, u których nie wykazano związku pomiędzy piciem kawy a zwiększoną zapadalnością na chorobę wieńcową.

Umiar najważniejszy

Ciekawe są wyniki badania GISSI-Prevenzione Trial obejmującego 11 323 pacjentów, którzy przebyli zawał mięśnia sercowego. Z udokumentowanych incydentów sercowo-naczyniowych około 70 proc. wystąpiło u osób pijących małe ilości kawy (czyli do 2 filiżanek dziennie). W okresie 3,5-letniej obserwacji pacjentów po zawale serca nie stwierdzono związku pomiędzy spożyciem kawy a wydolnością układu krążenia. W grupie osób spożywających duże ilości ryb, olejów roślinnych i owoców obserwowano tendencję do picia mniejszych ilości kawy niż wśród osób mających złe nawyki żywieniowe.

Wyniki najnowszych badań wskazują, że może istnieć złożona, zależna od dawki, zależność pomiędzy piciem kawy a ryzykiem sercowo-naczyniowym. Wykres tej zależności przyjmuje kształt litery J (duże spożycie kawy zwiększało ryzyko). Według innych źródeł wykres ten przypomina literę U (zarówno osoby, które piły kawę tylko okazjonalnie, jak i te, które piły napój w dużych ilościach, były zagrożone wystąpieniem incydentów sercowo-naczyniowych w większym stopniu niż te, które piły kawę codziennie w umiarkowanej ilości).

Na dobry nastrój

Z wyników badań prowadzonych na Uniwersytecie Harvarda wynika, że już jedna filiżanka kawy podnosi poziom serotoniny, zwanej hormonem szczęścia, co ułatwia ranne wstawanie z łóżka, pomaga dobrze zacząć dzień.

Dla miłośników kawy, którzy lubią również dobre wino, mamy jeszcze jedną pocieszającą wiadomość. Wyniki badań naukowców z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego w Oslo, opublikowane na łamach „Annals of Epidemiology”, wykazały w obserwacji przeszło 51 tys. dorosłych osób, że picie 3 filiżanek kawy dziennie obniża o 40 proc. ryzyko zgonu z powodu marskości wątroby, w porównaniu z osobami pijącymi mniejsze ilości kawy. Na razie nie wyjaśniono, jaki jej składnik odpowiada za ochronny wpływ na wątrobę. Zdaniem autorów artykułu, jest mało prawdopodobne, by była to kofeina. Analiza wyników, w której uwzględniono również ilość spożywanego przez badanych alkoholu, wykazała, że picie 3 filiżanek kawy dziennie w dużym stopniu chroniło przed marskością wątroby.

Towarzystwa kardiologiczne nie zalecają, ale też nie odradzają picia kawy. A to brzmi optymistycznie, zwłaszcza dla miłośników tego napoju. Nie należy również demonizować umiarkowanego spożycia kawy przez osoby z rozpoznaną chorobą sercowo-naczyniową.

tekst:
prof. dr hab. med.
Władysław Sinkiewicz

lek. Jarosław Pietrzak
Katedra i Zakład Klinicznych Podstaw Fizjoterapii Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu. Oddział Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy

dr n. med. Aldona Kubica
Katedra i Zakład Promocji Zdrowia Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu