Cukrzyca - rosnące zagrożenie dla młodego pokolenia

Cukrzyca - rosnące zagrożenie dla młodego pokolenia

Cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną. Jej objawy są ostre: zwiększone pragnienie, częste oddawanie moczu, chudnięcie, ogólne osłabienie. Bardzo szybko dochodzi do stanu zakwaszenia; jeśli chory nie otrzyma insuliny, może się to skończyć śmiercią.

Dlaczego dzieci i młodzież coraz częściej chorują na cukrzycę typu 1?
Cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną. Jej objawy są ostre: zwiększone pragnienie, częste oddawanie moczu, chudnięcie, ogólne osłabienie. Bardzo szybko dochodzi do stanu zakwaszenia; jeśli chory nie otrzyma insuliny, może się to skończyć śmiercią.

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w ostatnich latach jest coraz więcej zachorowań na cukrzycę typu 1. Oczywiście, choroba ma podłoże genetyczne. Zajmuję się jej leczeniem już od ponad 30 lat i widzę jak rośnie fala zachorowań, podczas gdy nasza genetyka aż tak bardzo się przecież nie zmieniła. W ostatnich latach obserwuje się wzrost zachorowań na wszystkie choroby autoimmunologiczne przewodu pokarmowego (choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, różne typy nieswoistych zapaleń jelit). Lekarze reumatolodzy mówią o wzroście zachorowań na młodzieńcze reumatoidalne zapalenie stawów, a endokrynolodzy na chorobę Hashimoto. Ten wzrost zachorowań na wszystkie choroby autoimmunologiczne jest spowodowany m.in. dużą ilością chemii w żywności: ostatnie 20 lat to masowe spożycie produktów wysoko przetworzonych, z dużą ilością różnego typu dodatków chemicznych. A trzeba pamiętać, że 70 proc. elementów układu odpornościowego znajduje się w przewodzie pokarmowym.

Wszystko jest zrozumiałe, jeśli to dorosły zachoruje na cukrzycę. Ale roczne dziecko, które do tej pory piło mleko mamy i jadło wyselekcjonowane jedzenie?
Wszystkie elementy naszego ciała budujemy z tego, co jemy i pijemy. Komórka jajowa i plemnik są „zbudowane” z tego, co jedli rodzice. A niestety, często jest to również wysoko przetworzona żywność. Można powiedzieć, że jest kilka grup czynników, które wywołują cukrzycę typu 1. Pierwsza grupa to zawarte w jedzeniu i powietrzu środki chemiczne. Druga to stres. Przeprowadziliśmy ankietę wśród naszych pacjentów dotyczącą różnych sytuacji stresowych przed momentem zachorowania. Wyniki potwierdzają, że takie przeżycia, jak np. śmierć bliskiej osoby czy rozwód rodziców, mają znaczenie w wywołaniu cukrzycy typu 1. Trzecia grupa czynników mogących wywołać cukrzycę to infekcje.

Winne są infekcje czy to, że zbyt często leczy się je antybiotykami?
I jedno, i drugie. Na pewno antybiotyki są nadużywane, np. podaje się je dzieciom przy infekcjach wirusowych. Nadużywanie antybiotyków powoduje osłabienie odporności. Również spożywamy zbyt dużo leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. Wszystko to ma wpływ na układ immunologiczny. Poza tym przyroda nie zna pustki. Jeśli szczepimy dzieci przeciw bakteriom, które powodują choroby – to miejsce tych infekcji zajmują infekcje wirusowe. A niektóre wirusy powodują modyfikacje układu odpornościowego lub modyfikacje komórek beta trzustki. W wyniku tego albo układ odpornościowy sam ulega uszkodzeniu, albo zaczyna postrzegać komórki trzustki jak wrogów i je atakować.

Od ponad 30 lat pracuję z dziećmi i młodzieżą, którzy są chorzy na cukrzycę. I widzę, że w ciągu tych lat najbardziej zmienił się nasz tryb życia. Proszę popatrzeć, co dzieci dziś jadają w szkole, w domu. W większości domów nie gotuje się posiłków! 70 proc. dzieci nadużywa słodyczy i niezdrowych tłuszczów, je „śmieciowe jedzenie”: fast foody, gotowe ciasteczka. Skoro taki rogalik ma datę ważności przez rok, muszą tam być dodatki: barwniki, środki konserwujące, spulchniacze... Proszę upiec w domu rogalik, zostawić go na rok i zobaczyć, co się z nim stanie.

Zwykle złe odżywianie obwinia się za zachorowania na cukrzycę typu 2, a nie 1...
Cukrzyca jest jedną z chorób będących efektem nieprawidłowego podejścia do żywienia. Szkoląc swoich pacjentów, to znaczy „nawracając” ich na dobry model żywienia, namawiam, by powrócili do diety sprzed stu lat, czyli zaczęli jeść kasze, warzywa, rośliny strączkowe. Przecież nasi przodkowie tak się odżywiali! My zjadamy za dużo czerwonego mięsa, cukru, tłuszczów zwierzęcych, wysoko przetworzonych produktów fabrycznych. Zła dieta powoduje nie tylko wzrost zachorowań na cukrzycę, ale także na nadciśnienie, otyłość. Otyłość wśród dzieci jest wręcz tragedią pokoleniową! Nadwagę mają już dzieci, które mając 10-15 lat, w wieku 30 lat będą miały cukrzycę typu 2 i nadciśnienie prowadzące do zawałów, wylewów i udarów.

O tym, jak ogromny wpływ ma dieta na choroby cywilizacyjne świadczy przykład Japończyków z wyspy Okinawa. Żyje tam bardzo wiele osób powyżej 100 lat – są one w bardzo dobrej formie. Odżywiają się tradycyjnie: dużo warzyw, dużo ryb, mało mięsa. Okazało się jednak, że jeżeli rodzina japońska przeprowadzi się do USA i zacznie odżywiać się w sposób euroamerykański, to natychmiast pojawiają się choroby typowe dla populacji amerykańsko-europejskiej: cukrzyca, nadciśnienie, otyłość, choroby autoimmunologiczne. Kolejna sprawa: bardzo mało ruchu.

Kiedyś dzieci spędzały 2-3 godziny dziennie na podwórku, jeździły na rowerze. Ruch jest bardzo ważny. Mówię moim pacjentom, że na recepcie oprócz insuliny czy innych leków, powinien się znaleźć ruch fizyczny: dwie godziny dziennie. Cywilizacja bezruchu i złego jedzenia powoduje wzrost zachorowań na wszystkie choroby autoimmunologiczne, w tym cukrzycę typu 1.

Czy to prawda, że u dzieci i młodzieży coraz częściej występuje cukrzyca typu 2?
Kiedyś była to choroba osób po 40. roku życia.

Teraz coraz częściej zdarza się też u młodzieży. Jest to ściśle związane z trybem życia, odżywianiem, otyłością brzuszną. Proszę popatrzeć, ilu chłopców już w wieku 5-10 lat ma otyłość brzuszną! A trzeba pamiętać, że tak samo otłuszczone są narządy wewnętrzne. Kilkanaście lat temu słyszeliśmy o fali otyłości i zachorowań na cukrzycę typu 2 u młodzieży w USA na skutek złego odżywiania, czyli nadużywania tłuszczów, cukru, skrobi kukurydzianej, która ma wysoki indeks glikemiczny, napojów typu cola. W każdej szkole są kioski i automaty, w których dzieci i młodzież kupuje „śmieciowe” jedzenie. Obecnie w Polsce jest podobna sytuacja, jak kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych, a wydaje mi się, że może być jeszcze gorzej. Nie ma u nas powszechnej wiedzy, jak żywić dziecko i jaki tryb życia powinno ono prowadzić, by uniknąć chorób cywilizacyjnych.

Czy widać obniżającą się granicę wieku zachorowań na cukrzycę typu 2?
Tak. Cukrzyca typu 2 pojawia się już u młodzieży w wieku 12-18 lat. To okres dojrzewania. Jeśli dziecko jest otyłe, to już w tym wieku może pojawić się też cukrzyca typu 2. Podobnie na wrzodziejące zapalenie jelita grubego – kiedyś chorowały tylko starsze osoby, dziś nasz oddział gastrologii jest pełen dzieci i młodzieży z tą chorobą. Wszystko ulega przyspieszeniu.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

Portret użytkownika Maria Lipka
autor:
Maria Lipka
doktor
pediatra i diabetolog z Poradni Diabetologicznej WUM