Blaszka miażdżycowa - czyli jak dochodzi do zawału serca

U podstaw choroby wieńcowej leży miażdżyca naczyń – schorzenie, którego przyczyny powstawania nie do końca są nam jeszcze znane. Mimo tego medycyna zna sporo czynników zewnętrznych, środowiskowych, a także genetycznych, mających ścisły związek z procesem chorobowym, dzięki czemu wiemy jak wcześnie rozpoznawać i skutecznie zapobiegać jednemu z najgroźniejszych powikłań miażdżycy naczyniowej – zawałowi serca.

Blaszka miażdżycowa, powstaje na skutek odkładania się w ścianie tętnic substancji tłuszczowych (przede wszystkim cholesterolu), które włóknieją, wapnieją i w konsekwencji zatykają tętnice. Jeżeli powstanie w tętnicach wieńcowych, zaopatrujących serce, prowadzi do choroby wieńcowej. Istnieje wiele czynników mających wpływ na jej powstawanie, wśród których najważniejsze to: zbyt duży poziom cholesterolu LDL (zwanego „złym cholesterolem”), zbyt mały poziom „dobrego” cholesterolu HDL, nieprawidłowe stężenie trójglicerydów we krwi, palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość.

Blaszka miażdżycowa może rozwijać się od drugiej dekady życia i postępuje bardzo powoli, ale konsekwentnie. Pierwsze objawy choroby odczuwamy najczęściej podczas wysiłku w postaci bólu w klatce piersiowej.
Jak dochodzi do powstania miażdżycy? Cząsteczki „złego cholesterolu” wnikają w ściany naczynia na co może mieć wpływ podwyższone ciśnienie, zwiększony poziom cukru, substancje wchłaniane do krwi z dymu tytoniowego. Towarzyszy im szereg skomplikowanych procesów, niestety nie do końca jeszcze poznanych. Wydaje się że jednym z nich jest proces zapalny.

Do zawału dochodzi najczęściej wtedy, kiedy blaszka miażdżycowa pęknie. Powstaje wówczas na niej skrzeplina, która zatyka ostatecznie światło tętnicy. Dochodzi wówczas do martwicy mięśnia serca czyli zawału. Pęknięcie blaszki nie zależy od jej wielkości, ale od tak zwanej organizacji schorzenia. Blaszki, które grożą pęknięciem nazywamy niestabilnymi. Na stabilność bla-szki wpływa wiele czynników, jak się wydaje jednym z głównych jest stan zapalny. Obrazuje to skuteczność leków o działaniu przeciwzapalnym w zapobieganiu zawałowi. Są to przede wszystkim kwas acetylosalicylowy, a także statyny, inhibitory enzymu konwerującego. Kwas acetylosalicylowy ma również działanie antyagregacyjne, hamuje powstawanie skrzepliny, a więc powinien być natychmiast podany jeśli istnieje podejrzenie tworzącego się zawału serca. Zapobiegawczo kwas acetylosalicylowy stosuje się w małych dawkach, kilkakrotnie mniejszych niż stosowane np. w infekcjach.

Warto również przeciwdziałać rozwojowi miażdżycy metodami niefarmakologicznymi. Najskuteczniejszym sposobem na to jest oczywiście odpowiednia dieta bogata w warzywa, owoce, uboga w białko zwierzęce. Najzdrowszą okazuje się tu być tak nazywana dieta śródziemnomorska. Ryby, których powinniśmy jeść jak najwięcej, zawierają pewien rodzaj tłuszczu o dość tajemniczej nazwie „omega 3”, który obniża poziom cholesterolu w organizmie.

Jednocześnie powinniśmy unikać czerwonego mięsa, zwłaszcza tłustego, a jeśli już to raczej warto sięgnąć po drób. Problemowi powinny przyjrzeć się ze szczególną uwagą osoby z grupy zwiększonego ryzyka zawałowego, czyli chorzy na cukrzycę, otyli, palący papierosy, z nadciśnieniem tętniczym, z hipercholesterolemią, oraz osoby obciążone czynnikiem genetycznym (choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze itd. w rodzinie).

Bardzo groźny z punktu widzenia zagrożenia zawałem jest tak zwany „zespół metaboliczny”, czasem nazywanym „Zespołem X”. Chodzi tu o współistnienie u pacjenta podwyższonego poziomu cukru z opornością na insulinę, zaburzeń lipidowych, nadciśnienia tętniczego i otyłości. Właśnie takie osoby w pierwszym rzędzie, narażone są na najbardziej niebezpieczne konsekwencje powstania blaszki miażdżycowej.


Działanie statyn

Leki z grupy statyn, mają podwójnie korzystne działanie w profilaktyce chorób wieńcowo-naczyniowych, gdyż nie tylko obniżają poziom cholesterolu, ale również hamują proces zapalny w naczyniach krwionośnych. Statyny zmieniły całkowicie sposób leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że dzięki nim, uda się wreszcie opanować choroby serca. Zawały, udary mózgu to przekleństwo naszych czasów. Mimo ogromnych wysiłków lekarzy i nowoczesnych terapii, choroby krążenia są nadal pierwszym zabójcą w świecie. Każdego roku z powodu chorób krążenia umiera prawie 150 tys. osób w Polsce. Zawał serca przechodzi około 100 tys. Polaków rocznie, a drugie tyle trafia do szpitala z powodu udaru mózgu. Jestem przekonany, że pacjenci, u których stwierdzono wysokie ryzyko chorób serca, mogą skutecznie im zapobiegać stosując statyny w profilaktyce choroby niedokrwiennej serca.”
Grzegorz Michniewski, Dyrektor Generalny „Polpharma”.

Portret użytkownika Maciej Chlebus
autor:
Maciej Chlebus
kardiolog

Gabinet "Nova Derm"
ul. Chłodna 11, Warszawa
tel.: (22) 654 13 38, 620 98 65