Back to top

PUBLIKACJE

Kaszel to mechanizm obronny organizmu, polegający na gwałtownym wypchnięciu powietrza przez głośnię, mający na celu usunięcie z dróg oddechowych nadmiaru śluzu, bądź ciała obcego.
Często doświadczamy wrażenia, że coraz trudniej podjąć nam decyzję choćby w najprostszych, codziennych sprawach. Nie możemy się skoncentrować, żyjąc w ciągłym napięciu.
Wypadki na nartach to dość powszechne zjawisko na stokach. Prawie każdy, kto pojawi się na zjeździe, przynajmniej raz na dzień „daje w śnieg”, zwykle nie robiąc sobie przy tej okazji żadnej krzywdy. Jednak, jak wykazują badania, średnio raz na ok. 3 tys. godzin jazdy zdarza się wypadek groźny, kończący się poważną kontuzją.
Atakuje ludzi w każdym wieku i może pojawić się w każdym miejscu kuli ziemskiej. Potrafi mieć niebezpieczny przebieg i jeszcze bardziej niebezpieczne powikłania.
Zima to czas amatorów narciarstwa, snowboardu, łyżew czy modnych ostatnio skuterów śnieżnych. Trzeba jednak pamiętać, że sporty te wymagają przygotowania fizycznego. I nie chodzi o intensywny trening tuż przed wyjazdem na zimowisko. Takie zrywy grożą jedynie przeciążeniami mięśni i stawów. Należy systematycznie ćwiczyć rozciąganie, wytrzymałość i potrzebne w danej dyscyplinie grupy mięśniowe przez cały rok.
Zgodnie z naturalnym cyklem, zimą organizmy zwierząt i roślin nastawiają się na przeczekanie. Ludzie nie zapadają w zimowy sen, ale i nasze ciało „zwalnia obroty”. Najbardziej odczuwamy spowolnienie metabolizmu, brak koncentracji, znużenie, zmniejszenie wydajności umysłowej. Wzdychamy: „Aby do wiosny...”. Może nam pomóc lecytyna.
Są trzy główne rodzaje kataru – bakteryjny, wirusowy i alergiczny. Dwa pierwsze typy pojawiają się u nas na skutek zakażenia błony śluzowej nosa, jak sama nazwa wskazuje – wirusami bądź bakteriami.
Kiedy zasiadamy do świątecznego stołu, suto zastawionego różnymi przysmakami, raczej nie przejmujemy się zaleceniami dietetyków. Pochłaniamy w dużych ilościach „specjalnie dla nas” przygotowane ciasto mamy czy pieczeń cioci, nie zastanawiając się nad skutkami przejedzenia.
Jesienią i zimą nasz organizm jest szczególnie podatny na infekcje. Pozostajemy jeszcze pod urokiem lata, kiedy nadchodzą chłodniejsze dni. Robi się zimno i ponuro, zaczynamy kichać, coś „drapie” w gardle. Jesienne słoty odbijają się echem w stawach i kościach. Dni robią się coraz krótsze i coraz mniej mamy słońca – to źle wpływa na samopoczucie i sprzyja stanom przygnębienia i depresji. Czujemy się ciągle zmęczeni. A przed nami jeszcze zima...
Niemal co druga osoba pracująca przy komputerze skarży się na objawy zespołu suchego oka. W ciągłym pośpiechu i zapracowaniu zapominamy o higienie oczu.